Korzystanie z usług zakładu krematoryjnego to legalny sposób na pożegnanie pupila. Przynajmniej w większości wypadków. Wszystko zależy do tego, jakie decyzje podejmiemy po skremowaniu ciała. Zwierzak może spocząć w ziemi na specjalnym cmentarzu.

Prochy mogą być też rozsypane przez pracowników krematorium w wyznaczonym do tego miejscu. Oczywiście możemy też zlecić pochowanie psa bez uprzedniego spalania zwłok. Wszystkie te metody, jeśli są odpowiednio wykonane, nie kolidują z polskim prawem sanitarnym. Problemy zaczynają się dopiero w momencie, gdy właściciele zwierzaka decydują się na zabranie urny z prochami do domu.

Zakłady krematoryjne dają taką możliwość, niestety właściciele często nie są świadomi, że w ten sposób łatwo złamać przepisy i narazić się na wysokie kary. W myśl ustawy bowiem urna z prochami nie może być trzymana w domu. Prochy nie mogą być również rozsypane w dowolnym miejscu. Powinny być złożone na terenie do tego wyznaczonym, czyli właśnie zwierzęcym cmentarzu lub tzw.

grzebowisku – co właściwie jest tylko mniej kontrowersyjną nazwą na cmentarz.